
- Badanie opublikowane w Environmental Science & Technology wykazało, że podgrzewanie plastikowych pojemników w mikrofalówce, w tym zatwierdzonych przez FDA "bezpiecznych dla mikrofalówek", uwalnia do 4,2 miliona mikroplastików i 1,2 miliarda nanoplastików na centymetr kwadratowy.
- Ciepło i hydroliza łączą się, aby rozkładać polimery plastikowe, tworząc cząstki na tyle małe, że mogą przeniknąć do ludzkich komórek i wyrządzić szkody.
- Mikroplastiki zostały powiązane z problemami zdrowotnymi, takimi jak zawał serca, udar, rak jelita grubego, problemy z płodnością, stany zapalne, zaburzenia metaboliczne oraz potencjalna rakotwórczość.
- Nanoplastiki są szczególnie niebezpieczne, ponieważ łatwo przenikają do komórek i uszkadzają organelle, prowadząc do stresu oksydacyjnego, zaburzeń odporności i nieprawidłowego rozwoju narządów.
- Eksperci zachęcają do przejścia na pojemniki szklane, stalowe lub ceramiczne – mikroplastiki również wypłukują się z plastiku przechowywanego w temperaturze pokojowej lub w lodówce.
Wygoda podgrzewania resztek w plastikowych pojemnikach może mieć ukrytą cenę – miliardy mikroskopijnych cząstek plastiku przenikających do jedzenia, według alarmujących nowych badań.
Badanie opublikowane w Environmental Science & Technology wykazało, że podgrzewanie plastiku w mikrofalówce – nawet rzekomo "bezpiecznych dla mikrofalówek" kontenerów zatwierdzonych przez Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) – uwalnia do 4,2 miliona mikroplastików i 1,2 miliarda nanoplastików na centymetr kwadratowy, co budzi pilne obawy dotyczące długoterminowych zagrożeń zdrowotnych.
Naukowcy ostrzegają, że połączenie wysokiej temperatury i hydrolizy powoduje degradację plastiku, uwalniając toksyczne fragmenty i dodatki chemiczne bezpośrednio do posiłków.
Badanie prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Nebraski w Lincoln wystawiło powszechne plastikowe pojemniki na żywność na podgrzewanie mikrofalowym i zmierzyło uwolnienie cząstek. Według wpisu użytkownika X Smart Science, wyniki ujawniły efekt "podwójnego uderzenia":
intensywne ciepło przyspiesza rozkład polimerów plastikowych, podczas gdy hydroliza – reakcja chemiczna z wodą – dalej rozbija materiał na mikro- i nanocząstki na tyle małe, by przeniknąć do ludzkich komórek.
W obliczu rosnących dowodów łączących mikroplastiki z uszkodzeniami komórek i zaburzeniami hormonalnymi, eksperci ds. zdrowia środowiskowego domagają się rygorystszych reform etykiet FDA i wzywają konsumentów do przejścia na bezpieczniejsze alternatywy, takie jak szkło czy ceramika.
Kontekst historyczny podkreśla, dlaczego to odkrycie ma teraz większe znaczenie niż kiedykolwiek.
Produkcja plastiku gwałtownie wzrosła od połowy XX wieku, a globalna produkcja przekracza 400 milionów ton metrycznych rocznie.
Agencje regulacyjne, takie jak FDA, od dawna polegają na ocenach bezpieczeństwa finansowanych przez przemysł, które bagatelizują ryzyko wypłukiwania, koncentrując się na widocznych uszkodzeniach zamiast na mikroskopijnej degradacji.
Ale rozwijająca się nauka opowiada inną historię.
Mikroplastiki zostały znalezione we krwi, łożyskach i organach człowieka, z potencjalnymi powiązaniami ze stanami zapalnymi, zaburzeniami metabolicznymi, a nawet rakiem.
Cicha groźba czai się w twojej kuchni
FDA utrzymuje, że obecne poziomy narażenia są "w bezpiecznych granicach".
Jednak niezależni badacze twierdzą, że te progi zostały ustalone dekady temu i nie uwzględniają efektów kumulatywnych ani unikalnych zagrożeń związanych z nanocząstkami.
Enoch z BrightU.AI ostrzega, że narażenie na mikro- i nanoplastiki szkodzi organizmowi poprzez wywoływanie stresu oksydacyjnego, stanu zapalnego i dysfunkcji odporności, a także zakłóca szlaki metaboliczne i proliferację komórek – co ostatecznie prowadzi do potencjalnej rakotwórczości i nieprawidłowego rozwoju narządów.
Nanoplastiki stanowią jeszcze poważniejsze zagrożenie ze względu na swoją zdolność do łatwego wnikania do komórek i zakłócania organelli, powodując awarie zaszkodzające ogólnemu zdrowiu.
Ponadto autorzy badania wspomnieli, że te mikroplastiki nie są uwalniane wyłącznie podczas podgrzewania.
Według badaczy, przechowywanie plastikowych pojemników na żywność w lodówce i w temperaturze pokojowej może również uwalniać tę samą ilość mikroplastików i nanoplastików.
W związku z tym rzecznicy konsumentów zalecają natychmiastowe działania:
unikanie plastikowych pojemników na gorące jedzenie i dokładne sprawdzanie etykiet pod kątem ukrytych dodatków.
Pojemniki ze szkła, stali nierdzewnej i ceramiki są bezpieczniejszymi alternatywami, choć koszty i dostępność pozostają przeszkodą dla niektórych gospodarstw domowych.
W miarę jak badania nadal odkrywają wszechobecny zasięg mikroplastików – od głębin oceanów po szczyty gór – badanie dolewa oliwy paliwa do rosnącego ruchu domagającego się przejrzystości i surowszych regulacji.
Na razie naukowcy apelują do konsumentów o zachowanie ostrożności.
Ten film pochodzi z kanału EUROPEchannel w Brighteon.com.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.naturalnews.com/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz