sobota, 18 września 2021

"Zagadki karmy "

 Od momentu, jak tylko zmienił się ustrój polityczny i zniknęła na jakiś czas cenzura, otwarta została „puszka Pandory”, w której poprzednia władza trzymała sporo ciekawostek, tajemnic, a nade wszystko wiedzę – chroniąc psychikę i wolność obywateli przed nimi samymi. Wszelako, otwarcie owej skrzyni zadziałało na ludzki mózg niczym gwałtowne przerwanie śluzy. Wątpliwe, by udało się kiedykolwiek i komukolwiek zamknąć ją z powrotem.



Jedną ze skrywanych tajemnic była informacja i wiedza na temat karmy. Wzięliśmy na siebie pełną odpowiedzialność, by w dostępny sposób podzielić się z Tobą, Szanowny Czytelniku, znajomością rzeczy, jaką posiadamy w tym temacie – w postaci cyklu artykułów poświęconych karmie, a także reinkarnacji.

I tak…

Słowo „karma” jest współcześnie często używane, czasami wręcz nadużywane. Wystarczy tylko spojrzeć na naklejki typu „To niewdzięczna praca, ale mam sporo karmy do spalenia”, „Karma wraca” itp. Nie każdy jednak rozumie, co naprawdę znaczy karma, dlaczego jest tak istotna i jak sobie z nią radzić.

Pomyśl o talentach, z którymi się urodziłeś oraz o dobrych rzeczach, jakie spotkały Cię w życiu. A teraz pomyśl o tzw. ograniczeniach i wyzwaniach, jakim musiałeś sprostać. Zarówno pierwsze, jak i drugie mają związek z Twoją karmą. Karma po prostu mówi, że to, co przydarza się nam w teraźniejszości jest wynikiem naszych działań z przeszłości – nieważne czy sprzed dziesięciu minut, czy sprzed dziesięciu lat.

Wszyscy dorastaliśmy ucząc się o karmie. Tyle tylko, że nie nazywaliśmy tego karmą. Zamiast tego słyszeliśmy: „Wróci do Ciebie to, co puścisz w obieg”, „Co zasiejesz, to zbierzesz”, „Każda akcja ma równoważną i przeciwstawną reakcję” oraz „Ile miłości dasz, tyle otrzymasz”. W skrócie – karma mówi nam, że wszystko, co robimy, wróci do nas – gdzieś i kiedyś.

Karma i reinkarnacja idą ramię w ramię. Podczas gdy karma oznacza odpowiedzialność i zapłatę za czyny, reinkarnacja to po prostu inne słowo dla szansy. Reinkarnacja daje nam kolejną szansę odpracowania karmicznych długów, jakie mamy wobec innych i zebrania plonów naszych dobrych uczynków. Karma i reinkarnacja pomagają nam również odpowiedzieć na nurtujące nas w życiu pytania. „Dlaczego ja?”, „Dlaczego nie ja?”, „Dlaczego ja przeżyłem wypadek samochodowy, a moi przyjaciele biorący w nim udział, zginęli?”, „Dlaczego, po tym jak, zaproponowano mi awans, o który starałam się od roku, muszę wyjechać, by zająć się niedomagającymi rodzicami?”, „Dlaczego nie potrafię żyć z nim, ale nie potrafię też bez niego?”, „Dlaczego jestem dzieckiem właśnie tych rodziców?”. Życie pełne jest paradoksów i pytań takich, jak te. Podobnie jak koany Zen, każdy paradoks ma skłonić nas do głębszego zastanowienia, połączenia się z wewnętrzną wiedzą naszej duszy i rozwiązania naszej karmicznej łamigłówki.

W Sanskrycie słowo karma oznacza „postępowanie”, „działanie”, „słowo” lub „uczynek”. Prawo karmy w tradycyjnym brzmieniu głosi, że nasze myśli, słowa i czyny – pozytywne i negatywne – tworzą łańcuch przyczynowo-skutkowy oraz, że osobiście odczujemy skutki każdej „przyczyny”, którą wprawiliśmy w ruch. Zatem karma jest naszym największym dobroczyńcą, zwracając nam dobro, jakie wysłaliśmy innym. Jest ona też naszym największym nauczycielem, pozwalając nam uczyć się na swoich błędach. Ponieważ prawo karmy zwraca nam wszystko, cokolwiek puściliśmy w obieg jako myśl, słowo lub czyn. Niektórzy sądzą, że jest ona karą. Niesłusznie. Jest prawem miłości. Nie ma większej miłości niż zostać obdarzonym sposobnością zrozumienia konsekwencji naszych czynów – lub ich braku – dzięki czemu nasza dusza może wzrastać.

Prawo karmy jest dokładnym, wręcz naukowym, równaniem energii. Mędrcy i  mistycy Wschodu i Zachodu mówią nam, że całość życia jest energią. Życie płynące w naszych żyłach, naszych umysłach i naszych sercach jest energią. W każdym momencie krystalicznie czysty potok życia zstępuje do nas z naszego Źródła i w każdym momencie podejmujemy decyzję, czy nadać mu pozytywny czy negatywny kształt. Według uniwersalnego prawa przyczyny i skutku, ta energia powróci do nas. Kiedy pozytywna energia wraca do nas, widzimy i czujemy, że pozytywne rzeczy pojawiają się w naszym życiu. Możemy być otoczeni miłością i wsparciem, mieć poczucie radości i dostatnie życie lub czuć, że robimy postęp. 

Energia, której nadaliśmy negatywny kształt również do nas powróci. Być może poddani będziemy temu samemu rodzajowi egoistycznego czynu lub przykrych słów, jakie sami uczyniliśmy i wypowiedzieliśmy. Być może znajdziemy się w sytuacji, w której będziemy musieli zaofiarować siebie tym, których zignorowaliśmy w przeszłości. W takim, czy innym przypadku będziemy znów mieć możliwość podjęcia wyboru: Czy nadamy pozytywny czy negatywny kształt naszym myślom, słowom i czynom?

Jedna z kluczowych lekcji, jakiej uczymy się na ścieżce karmy, jest taka, że to nie okoliczności w jakich się znajdujemy mają znaczenie, ale sposób, w jaki na nie reagujemy. Czasem zajmuje nam chwilę, by to pojąć. Pamiętacie film Dzień Świstaka? Okropnie egoistyczny mężczyzna, który zajmuje się przedstawianiem prognozy pogody w telewizji (grany przez Billa Murray’a) zostaje wysłany do Pensylwanii, by przygotować relację z Dnia Świstaka. Gdy budzi się co rano, okazuję się, że za każdym razem rozpoczyna się ten sam dzień – codziennie od nowa. Dopiero, gdy zmienia swój egocentryzm na współczucie, rozwija swoje talenty i otwiera swoje serce, zdobywa dziewczynę i schodzi z karuzeli czasu, rozpoczynając nowy dzień. Film ten jest zmyślą przypowieścią o życiu. Te same scenariusze powtarzają się raz za razem. Spotykamy te same postacie, wcielenie za wcieleniem, aż nauczymy się panować nad naszymi negatywnymi reakcjami i wykorzystamy daną nam okazję, by kochać.

Oto kilka kluczowych pytań, które mogą pomóc Ci w odnalezieniu drogi w swej podróży samoprzemiany. Są to pytania, do których możesz powracać za każdym razem, kiedy czujesz, że utknąłeś albo, gdy masz przeczucie, że istnieje wyższe rozwiązanie.

– Kto lub co jest obecnie doręczycielem mojej karmy?

– Czego mam się nauczyć z obecnej sytuacji?

– Czy jest ktoś, komu muszę przebaczyć, włączając w to siebie?

– Czy moje reakcje są stosowne do okoliczności, czy reaguję zbyt silnie?

– Co spowodowało, że zareagowałem w ten, a nie inny sposób?

– Kiedy w przeszłości byłem w podobnych okolicznościach lub czułem się tak, jak czuję się teraz?

– Jak mogę reagować w sposób bardziej współczujący – wobec innych i siebie samego?

– W jaki sposób jestem odpowiedzialny?

– Czy jest we mnie coś czego unikam i nie chcę się tym zmierzyć?

– W jakich kwestiach pozwoliłem, by moja energia i moja uwaga zostały uwiązane w negatywnych wzorcach?

– Co muszę zrobić, by zmienić to wyzwanie w szansę?

– Jakie pozytywne zachowania i postawy muszę wypracować, aby potrafić zrównoważyć tę karmę, gdy to karmiczne wyzwanie znów do mnie powróci?

– Czy jest ktoś, kto może pomóc mi przez to przejść?

– Na czym obecnie powinienem się skupić?

– Jak mogę w pełni skorzystać z mojej dobrej karmy, w postaci moich dobrych cech i talentów, aby pomóc w rozwiązaniu moich wyzwań?

– Jakie jest najlepsze rozwiązanie dla tej sytuacji?

Cóż… To zaledwie uwertura. Mały zarys cyklu o Losie. Pada pytanie: Czy mogę, potrafię go zmienić? Oczywiście tak. Ale… trzeba posiadać wiedzę na ten temat, „uzbroić się” w nią. Zapraszamy do lektury kolejnych artykułów.  

zrodlo:https://hiacyntainarcyz.wordpress.com/

"Syndrom „żabki we wrzątku”: błędne koło, które nas rujnuje !!!!"

 Poświęca się tym, którzy nie potrafią mówić „NIE”

i są krótkowzroczni

(albo obciążeni pseudomiłością i pseudoobowiązkowością)

Pewien francuski pisarz i filozof, Olivier Clark, napisał historię o „żabce we wrzątku”, opierając się na prawdziwym fizycznym eksperymencie. Mianowicie, jeśli umieścić żabkę w garnku z wodą, a następnie podgrzewać garnek powoli (jaki koszmar!) – zakładając, że prędkość nagrzewania wody nie będzie przekraczać 0.02°C na minutę – żabka będzie cały czas siedziała w garnku. Stopniowo będzie podwyższać temperaturę swego ciała. Gdy woda osiągnie temperaturę wrzenia, żabka nie będzie umiała już dłużej kontrolować temperatury ciała i spróbuje wyskoczyć z garnka. Niestety, zabraknie jej sił na ten finalny impuls. Nie zdoła wyskoczyć z garnka, bowiem wszystkie swoje siły zużyła na kontrolowanie i dostosowywanie temperatury ciała do warunków zewnętrznych. I tak, żabka umiera we wrzątku (R.I.P.), nie podejmujących żadnych działań, by ocalić skórę i pozostać przy życiu. W krytycznym momencie nie dała rady wyskoczyć z garnka i się uratować, bo było już na to za późno – wszystkie swoje zasoby energetyczne żabka wydała na „dostrajanie się”/adaptowanie do okoliczności. Gdyby prędkość nagrzewania wody była wyższa niż 0.02°C na minutę, wtedy żabka wyskoczyłaby z garnka dużo wcześniej i ocaliła życie.

Syndrom „żabki we wrzątku” jest przykładem stresu emocjonalnego, związanego z trudno rozstrzygalnymi sytuacjami życiowymi, których człowiek nie może uniknąć w swoim życiu. Jest wówczas zmuszony cierpieć i znosić zewnętrzne okoliczności do końca, póki nie wypali się wewnętrznie. Stopniowo człowiek wpada w błędne koło, które wyniszcza go emocjonalnie i umysłowo, wprowadzając w stan bezsilności i bezradności.

Co zabiło żabkę? – wrząca woda czy brak zdolności do podjęcia decyzji, kiedy wyskoczyć z garnka? Jeśli umieścić ją w wodzie nagrzanej do temperatury 50°C, wyskoczy od razu i przeżyje. Lecz gdy żabka znajduje się w wodzie o znośnej dla niej przez dłuższy czas temperaturze, nie rozumie, że znalazła się w niebezpieczeństwie i powinna się ratować. Kiedy coś złego nadchodzi powoli, człowiek także bardzo często nie zauważa tego. Nie zdaje sobie sprawy, kiedy zaczął oddychać toksycznym powietrzem ani kiedy zaadaptował się do destrukcyjnych energetycznie stosunków, które zatruwają jego życie i niego samego. Gdy patologiczne zmiany zachodzą niewielkimi porcjami, nie wzbudzają żadnej reakcji czy próby sprzeciwu. Z tego powodu człowiek często staje się ofiarą syndromu „żabki we wrzątku” – czy to w pracy, w rodzinie, czy w relacjach przyjacielskich, partnerskich, społecznych. Nawet gdy zależność od innych, ich egoistyczne wymagania i arogancja przekraczają granice normy, człowiekowi trudno jest zrozumieć, na ile niszczycielskie może być ich oddziaływanie. Oczywiście człowiekowi jest przyjemnie, gdy czuje się potrzebny partnerowi/partnerce, gdy przełożony w pracy powierza mu w zaufaniu ważne obowiązki, gdy przyjaciel wymaga uwagi i troski. Wcześniej czy później, stopniowo narastające wymagania i pretensje przytępiają zdolność reagowania na nie. Człowiek na próżno marnuje swoje siły, czas i energię – nie dostrzegając, że w rzeczywistości nie są to zdrowe ani normalne relacje i stosunki.

Ten proces bezszelestnej adaptacji powoli zaczyna sterować człowiekiem, zniewalać go  i kontrolować krok po kroku. Zagłusza wrażliwość i osłabia czujność. Człowiek przestaje rozumieć, czego w ogóle pragnie od życia. Z tej przyczyny bardzo istotne jest, by mieć oczy otwarte, a umysł trzeźwy na emocje oraz doceniać to, co nam się podoba w życiu, co sprawia nam radość. W taki sposób człowiek może odwrócić uwagę od tego, co rozprasza jego funkcjonowanie.

Sytuacja, w której zaczniemy bronić swoich praw z pewnością nie spodoba się osobom z naszego otoczenia, którzy przyzwyczaili się do tego, że poświęcamy im cały nasz czas i całych siebie, oddajemy im wszystko absolutnie bezinteresownie i bezkompromisowo.

Pamiętajcie, że czasami nadchodzi pora, by powiedzieć „dość” po to, żeby utrzymać i ochronić swoją równowagę psychoemocjonalną, nauczyć się szanować i kochać siebie, cenić swoje zainteresowania i poczucie osobistej godności oraz by wprowadzić swoje życie na wyższy poziom i inną jakość.

zrodlo:https://hiacyntainarcyz.wordpress.com/

czwartek, 16 września 2021

SYMBOL, KTÓRY WYBIERZESZ, POWIE CI, W KTÓRĄ FAZĘ ŻYCIA WSZEDŁEŚ

 Kiedy przechodzimy przez różne fazy życia, w naszych osobowościach dokonuje się wiele zmian. Jest to nieodłączna część ludzkiego doświadczenia i nikt z nas nie może tego uniknąć, nawet jeśli próbujemy. Co prawda niektórzy mogą tkwić w jednej fazie dużo dłużej niż inni, jednak w końcu każdego czeka zmiana.

Należy podkreślić, że to, na jakim etapie życia jesteśmy, nie ma związku z tym, ile mamy lat. Światowej sławy szwajcarski psycholog Carl Gustaw Jung powiedział, że te etapy zależą od wielu czynników m.in. indywidualnych osobowości, a także ścieżek, jakie obieramy w życiu.

Aby dowiedzieć się więcej o fazie swojego życia, w którą właśnie wkroczyłeś, spójrz na wszystkie te symbole i wybierz ten, który najbardziej z tobą rezonuje. Kieruj się instynktem. Zaufaj swojej intuicji i podświadomości, aby mogły wskazać ci właściwy wybór.

Symbol, który wybierzesz, powie ci, w którą fazę życia wszedłeś.

  1. Faza atlety

Najbardziej niedojrzała ze wszystkich faz życia. Osoby na tym etapie mają egoistyczne podejście do życia, wręcz narcystyczne. Najważniejszy jest dla nich wygląd. Osoby w tej fazie nie wykazują empatii, nie obchodzą je problemy innych. Wobec siebie takie osoby są bardzo krytyczne. Często mają problemy z samoakceptacją i brakuje im pewności siebie.

Są ślepi na zmagania innych, a ponieważ jest to również faza samolubna, nie zależy im też na tym, aby o tym wiedzieć.

Jak na ironię, choć narcyzm jest kluczową cechą tej fazy, podobnie jest z samokrytyką i brakiem poczucia własnej wartości. Chociaż są to dwie skrajności, idą w parze podczas fazy atlety.

Ego takich osób albo jest nadmuchane do granic możliwości, albo brakuje im pewności siebie, co de facto jest ze sobą powiązane. Ciągle zastanawiają się nad swoim wyglądem i tym, czy nie popełnili jakiś błędów w sposobie, w jaki się prezentują.

Zwykle w tej fazie tkwią nastolatki, ale dotyczy ona również tych, którzy zostali wychowani przez narcyzów. Ci pierwsi mają większą obsesję na punkcie siebie, drudzy są bardzo podatni na samokrytykę.

  1. Faza wojownika

Opuszczając etap atlety ludzie na ogół przechodzą do fazy wojownika. Na tym etapie nabierają większej dojrzałości, gdyż uczą się, że są odpowiedzialni za konsekwencje swoich własnych działań, a także uznają swoją odpowiedzialność wobec otaczających ich ludzi.

Faza wojownika to moment, w którym zaczyna się nauka. Uczymy się stosować wiedzę, którą otrzymaliśmy i wykorzystywać ją do ulepszania siebie oraz otaczającego nas świata. Niektóre lekcje mogą być trudne, ale mimo wszystko są potrzebne.

Sukces, ambicje i dążenie do realizacji celów również charakteryzują tę fazę. Zaczynamy zawężać nasz cel na tej planecie oraz sposoby i środki do osiągnięcia tego celu. Powoli zaczynają się krystalizować nasze plany na przyszłość i doświadczamy rozwoju osobistego.

Na tym etapie znajduje się również motywacja potrzebna do większego wywierania wpływu na siebie, aby próbować realizować swoje plany, a mądrość uzyskana z tych doświadczeń staje się bezcenna w późniejszym życiu.

  1. Faza deklaracji

Faza deklaracji zabiera cię znacznie dalej niż poprzednie dwie i może być trudno przetrawić całą tę zmianę za jednym razem.

To jest etap życia, który jest przeznaczony dla ciebie, aby wydać na świat własne potomstwo.

Na poprzednim etapie nauczyłeś się brać odpowiedzialność za siebie i innych, więc teraz nadszedł właściwy czas, aby powierzyć ci opiekę nad innym życiem. To może być przerażające, ale jest to również bardzo ekscytujący czas.

Ten etap to nie tylko posiadanie dzieci i właściwe ich wychowywanie, ale także refleksja na tym, co dla nich pozostawisz. Zaczynasz zdawać sobie sprawę, jak ważne jest pozostawienie im spuścizny, z której mogą być dumni.

Więc jest to właściwy czas, aby przeanalizować wszystkie swoje przeszłe osiągnięcia i to, jak wpłynęły one na twoje życie, a zwłaszcza na życie tych, na których ci zależy.

  1. Faza duchowa

Ostatnia faza, której należy doświadczyć w życiu, to faza ducha. W czasie jej trwania dochodzimy do wniosku, że we wszechświecie jest coś więcej, niż tylko rzeczy, które poznaliśmy w tym materialnym świecie.

Podczas gdy bogactwo, związki, piękne przedmioty i sukcesy nadal mogą być ważne, to jednak na tym etapie twoja duchowość zaczyna mieć pierwszeństwo przed wszystkim innym. Teraz bardziej niż kiedykolwiek czujesz połączenie ze wszechświatem.

Nasza jedność z wszechprzenikającym Duchem powoli rozszerza się w naszej świadomości i uświadamiamy sobie, że jesteśmy istotami energii podróżującymi w przestrzeni.

Ponieważ wszystko jest zbudowane z energii, życie również nie ma początku ani końca. Bez względu na wszystko, podróż będzie musiała trwać dalej.

Kiedy już wejdziesz w głęboki spokój ducha, twoje życie będzie koncentrować się na świeceniu światłem w najciemniejszych miejscach i oferowaniu wsparcia i współczucia, nie oczekując niczego w zamian.

Przekonasz się, że wyciągasz rękę, by nauczać i prowadzić innych, tak aby oni również mogli wejść na ten etap, którego doświadczasz. To koniec, ale nowy i radosny początek.

zrodlo https://akademiaducha.pl/symbol-ktory-wybierzesz-powie-ci-w-ktora-faze-zycia-wszedles/

WĘGIEL AKTYWNY – 12 NADZWYCZAJNYCH ZASTOSOWAŃ NATURALNEGO CZARNEGO PROSZKU

 Szerokie zastosowanie węgla aktywnego w medycynie nie jest tajemnicą. Uznawany za potężny środek do detoksykacji, do dziś pozostaje powszechnym antidotum na wiele dolegliwości. Węgiel aktywny to drobny, bezwonny czarny proszek, który stał się podstawowym elementem tradycyjnej medycyny.



Ludzie używają węgla aktywnego od tysięcy lat. Należy jednak pamiętać, że węgiel aktywny nie jest tą samą substancją co węgiel wykorzystywany do palenia w piecu. Lecznicza substancja węgla aktywnego to najczęściej specjalnie przetworzone drewno. Do jego wytworzenia wykorzystywany jest węgiel brunatny, torf, a także skorupy orzechów, kokosów czy nawet pestki owoców. Węgiel aktywny zazwyczaj powstaje poprzez obróbkę materiałów w bardzo wysokiej temperaturze, takiej aby z półproduktów powstał drobny, bezwonny czarny proszek. Dalsze przetwarzanie polega na systematycznym przepuszczaniu go przez szereg substancji chemicznych, takich jak tlen, para wodna i niektóre kwasy. Ten proces sprawia, że powstały materiał posiada bardziej porowaty charakter, który zatrzymuje toksyny.

Węgiel aktywny ma tyle zastosowań, ponieważ wiąże w sobie chemiczne substancje, a dzięki niezwykłej porowatej powierzchni, niewielka ilość proszku lub tabletki jest w stanie pochłonąć tysiąc razy więcej toksyn niż jego waga. Porowata tekstura węgla ma ujemny ładunek elektryczny, co powoduje przyciąganie dodatnio naładowanych cząsteczek, takich jak gazy i toksyny. Dzięki temu wiąże szkodliwe substancje, a ponieważ nie jest wchłaniany przez organizm, zostaje wydalony wraz związanymi ze sobą toksynami.

Sama lecznicza węglowa substancja jest wolna od toksyn i czynników rakotwórczych. Jest bezpieczna do spożycia, jak i stosowania miejscowego na skórę.

Węgiel aktywny

Źródło: planet-test.de

Węgiel aktywny dawniej używany był jedynie do oczyszczania wody. W XVIII, jak i XIX, wieku wielu naukowców wykazało skuteczność tej substancji i w innych ważnych dla zdrowia człowieka:

1. Usuwa toksyny z organizmu podczas zatrucia

Węgiel aktywny najczęściej stosowany jest jako pomoc w nagłych przypadkach zatrucia czy narażenia organizmu na toksyny. Uważany jest również za bardzo skuteczne antidotum podczas przedawkowania leków. Mimo swoich zalet węgiel aktywny nie jest w stanie wchłonąć metali ciężkich, między innymi żelaza, potasu czy cyjanku. Niektórzy uważają, że węgiel aktywny jest również nadzwyczajnym remedium na zatrucie alkoholowe, obecnie nie ma jednak dowodów na poparcie tego zastosowania.

Zatrucie niepożądanymi substancjami chemicznymi można leczyć z pomocą zaledwie 50-100 gramów węgla aktywnego zmieszanego z wodą lub słodkim napojem. Czas podania substancji ma ogromne znaczenie. Po podaniu w ciągu 5 minut od przedawkowania szkodliwych substancji szanse na uszkodzenie organizmu są minimalne.

2. Łagodzi niestrawności i zmniejsza gazy

Węgiel aktywny może redukować gazy i wzdęcia w układzie pokarmowym. Ciecze i gazy uwięzione w jelitach mogą z łatwością przejść przez porowatą powierzchnię węgla, a dzięki temu węgiel może je zneutralizować. Spożywanie małej łyżeczki węgla aktywnego rozmieszanej z wodą przed ciężkostrawnym posiłkiem może uspokoić aktywność enzymatyczną i reakcje chemiczne, które przyczyniają się do rozwoju niestrawności.

3. Leczy zatrucia jelitowe

Węgiel aktywny doskonale sprawdza się podczas zatrucia żołądkowo-jelitowego. Węgiel absorbuje bakterie i toksyny wywołujące biegunkę, a następnie pozbywa się ich z organizmu. Dodatkowo pokrywa błonę śluzową przewodu pokarmowego, chroniąc go tym samym przed działaniem niekorzystnych substancji. Węgiel aktywny w porównaniu do leków na biegunkę nie posiada skutków ubocznych.

4. Łagodzi alergie

Aktywny węgiel stosowany jest jako środek oczyszczający organizm i ciało. Przyciąga i wiąże zanieczyszczenia i toksyny, a nawet lotne związki organiczne, które przyczyniają się do reakcji alergicznych. Po usunięciu alergenów z organizmu przywracana jest naturalna stabilności funkcji metabolicznych, jak i hormonalnych. Stosowanie węgla aktywnego pomaga w rozwiązywaniu problemów oddechowych, trawiennych oraz poznawczych. Jedna łyżeczka węgla spożyta w roztworze z wodą może złagodzić objawy alergii w ciągu trzydziestu minut. Pomaga również w blokowaniu dostępu alergenów przez blisko dwadzieścia godzin.

5. Naturalnie łagodzi ból i wspomaga odporność

Węgiel aktywny oczyszcza ciało ze związków zapalnych, które mogą powodować ból głowy, dyskomfort w kościach, mięśniach czy stawach. Czarny proszek przynosi ukojenie, ponieważ przyciąga i wchłania elementy powodujące ból, które potem wraz z nim zostają wydalone wraz z wypróżnieniem. Z jego pomocą pozbędziemy się również nienaturalnych związków organicznych, które zakłócają naturalne procesy organizmu. Tym samym może poprawić odporność oraz funkcjonowanie układu wspomagającego zdrową produkcję hormonów. Węgiel aktywny pomaga zminimalizować infekcję, stany zapalne i choroby, które mogą powodować chroniczny ból ciała.

6. Zwiększa ochronę przeciwgrzybiczną

Węgiel aktywny może być stosowany jako opatrunek w miejscu zakażeń grzybiczych, jak i doustnie, w celu oczyszczenia organizmu ze szkodliwych patogenów. Niewielka dawka, zaledwie jedna łyżeczka zmieszanego węgla w szklance wody, jest w stanie usunąć wewnętrzne infekcje grzybicze z organizmu. Tym samym możemy skrócić czas gojenia i usprawnić funkcjonowanie organizmu. W przypadku leczenia miejscowego na skórę można zastosować mieszankę węgla z małą ilością wody lub oleju kokosowego.

7. Wspomaga pracę nerek

Czarny węgiel może wspomagać czynności pracy nerek poprzez odfiltrowywanie niestrawionych toksyn i leków. Jest bardzo skuteczny w usuwaniu szkodliwych substancji pochodzących z mocznika, końcowego produktu metabolizmu białek. Poprzez zmniejszenie liczby produktów odpadowych, nerki nie muszą filtrować ogromnych ilości szkodliwych substancji.

8. Obniża poziom cholesterolu

Węgiel aktywny może pomóc w obniżeniu poziomu cholesterolu. Podobnie jak w przypadku toksyn, niezwykły proszek może absorbować i wydalać nadmiernie zgromadzony cholesterol. Zapobiega tym samym wchłanianiu cholesterolu do krwioobiegu.

9. Pomaga podczas walki z trądzikiem

Ponieważ węgiel aktywny usuwa toksyny, może pomóc podczas leczenia trądziku lub innych zanieczyszczeń skóry. Walka o nieskazitelną cerę może odbywać się wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Stosując węgiel aktywny doustnie oczyścimy organizm z toksyn i patogenów, które mogą zakłócać odporność i funkcje hormonalne. Używając czarnego proszku na skórę możemy w łatwy sposób samodzielnie w domu stworzyć maseczkę. Do uzyskania jednolitej konsystencji najlepiej użyć proporcji jeden do jednego, łącząc z miodem, żelatyną lub sodą oczyszczoną. Następnie należy połączyć składniki w pastę, którą powinniśmy nałożyć na twarz i ją wmasować, aby węgiel mógł wchłonąć ze skóry toksyny i zanieczyszczenia zakłócające funkcjonowanie porów.

szungit


10. Wybiela zęby i chroni jamę ustną

Niewielka ilość węgla aktywnego stosowania do higieny jamy ustnej może przyczynić się do wybielenia zębów. Czarny proszek uwalnia swoje zdolności do wchłaniania toksyn i patogenów, tym samym chroni usta od warunków, które przyczyniają się do żółknięcia zębów. Dodatkowo używając węgla aktywnego do czyszczenia jamy ustnej eliminujemy bakterie, które powodują próchnicę. Aby stworzyć domową pastę należy niewielką ilość aktywnego węgla zmieszać z wodą. Następnie wystarczy nałożyć ją na szczoteczkę i myć zęby przez blisko trzy minuty.

11. Zmniejsza wydzielanie potu i niweluje zapach

Węgiel aktywny może pochłaniać zapachy i szkodliwe gazy. Dzięki temu idealnie sprawdza się jako dezodorant na skórę lub pochłaniacz zapachów do lodówki. Dodatkowo węgiel aktywny pochłania nadmiar wilgoci i kontroluje jego poziom.

12. Oczyszcza wodę

Węgiel aktywny tak jak ma zdolność do usuwania zanieczyszczeń z organizmu, może również usuwać zanieczyszczenia z wody. Czarny węgiel jest kluczowym składnikiem wielu dostępnych systemów filtracji wody. Skutecznie usuwa z wody substancje pogarszające smak, zapach, jak i barwę. Węgiel aktywny potrafi oczyścić chlor oraz jego pochodne z wody, a te substancje są nierzadko wyczuwalne podczas spożywania płynu. W przypadku chloru, dwutlenku chloru, składników które używane są do oczyszczania wody, węgiel aktywny działa jako katalizator, w wyniku zetknięcia się z tymi związkami przyśpiesza przemianę chloru w chlorowodór.

Zdolność węgla aktywnego do wychwytywania toksyn i szkodliwych substancji z organizmu i jego naturalna zdolność do ich usuwania jest imponująca. Mimo jego naturalności należy pamiętać o jednej ważnej zasadzie ostrożności podczas stosowania. Węgiel aktywny nie tylko absorbuje niepożądane chemikalia, może on również wchłaniać składniki odżywcze z organizmu, suplementy, jak i przyjmowane leki na receptę. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest przyjmowanie go na pusty żołądek między posiłkami, aby nie wchłonął on składników odżywczych, które powinniśmy pozyskać z pożywienia. Węgiel aktywny jest ogólnodostępny, ma niską cenę i znajdziemy go w formie tabletek lub proszku. Uznawany jest za alternatywę dla wielu substancji pochodzenia chemicznego. Warto więc wykorzystać i wypróbować jego niezwykłe zdolności do walki z wieloma dolegliwościami, zwłaszcza, że sam węgiel jest wolny od szkodliwych substancji chemicznych.

zrodlo https://akademiaducha.pl/wegiel-aktywny-12-nadzwyczajnych-zastosowan/

poniedziałek, 13 września 2021

"Jak pozbyłam się żylaków w 1 tydzień"

Witaj kochanie! Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim małym sekretem... W przeciwieństwie do wszystkich innych, Udało mi się POZBYĆ żylaków w domu w zaledwie tydzień!

Pamiętasz, że ponad rok temu napisałam post opowiadający o moim okropnym bólu w nogach i rozwijających się żylakach? Poprosiłem o radę, jak w końcu się ich pozbyć.



Cóż, wypróbowałem wszystkie domowe środki, w tym korę brzozy i inne bezużyteczne rzeczy. Brałam też leki poprawiające krążenie krwi i nosiłam pończochy podtrzymujące. TO WSZYSTKIE ŚMIECI. To nie pomaga. Nie bierz tego.


Poszedłem więc do lekarzy, ale zamiast mi pomóc, poradzili mi, żebym odłożyła leczenie. Wziąłem tydzień bezpłatnego urlopu. Byłem przygnębiony i zastanawiałem się, jak usunąć żylaki i wreszcie odzyskać piękne i zdrowe nogi. Poszukałam więc w internecie różnych metod leczenia.


Czy wreszcie znaleziono kurację na żylaki?!

Kiedy więc surfowałem po różnych forach w Internecie, zauważyłem mały post napisany przez flebologa z Berlina. Stwierdzono, że leczenie żylaków nie jest skuteczne w naszym kraju, ponieważ medycyna tradycyjna nie leczy przyczyny choroby, a jedynie jej objawy.


Jednak lekarz wskazał nowy krem ​​na żylaki o nazwie Varicobooster. Powiedział, że przyniosłoby to wiele dobrych wyników. Szukałam informacji jak zamówić ten krem ​​i znalazłam ten sklep.


Na początku nie bardzo ufałem całej sprawie, ponieważ w telewizji było tak wiele reklam… Ale natknąłem się na wiele pozytywnych opinii o tym kremie, więc postanowiłem go zamówić.


Zamówiłem więc Varicobooster. Przesyłka została dostarczona po około tygodniu. Rozpakowałem wszystko, przeczytałem instrukcje i zacząłem z nich korzystać.


Jakie są wyniki? Czy żylaki są teraz zagojone?

Użyłem kremu i postępowałem zgodnie ze wskazówkami. I zgadnij co! Już po 5 dniach obrzęki i żylaki zaczęły znikać na moich oczach. Byłem pod takim wrażeniem, że moja szczęka była blisko ziemi. Pozbyłam się żylaków !!! W zaledwie 5 dni !!!!! Możesz w to uwierzyć ??? Nie mogłam uwierzyć własnym oczom ... moje nogi nie miały już pajączków, stały się piękne i już nie bolały !!!! Nie myliłem się! Nie potrafię opisać, jak jestem teraz szczęśliwa. Ostatni raz byłem tak szczęśliwy chyba 20 lat temu :)

Teraz w końcu czuję się naprawdę zdrowym człowiekiem. Ha! Jestem nawet wdzięczna za moją chorobę! Żylaki nauczyły mnie doceniać to, co mam więcej. Teraz naprawdę inaczej radzę sobie z problemami. Staram się też nie myśleć o tym, co by się stało, gdybym nie znalazła tego kremu. Teraz w moim życiu nie ma już miejsca na złe myśli!


Naprawdę bardzo się cieszę, że wszystko potoczyło się w tym kierunku. Pozbyłam się żylaków i jednocześnie zdałam sobie sprawę, że większość z nas uważa, że ​​najprostsze rzeczy nie mogą być skuteczne. Uważamy, że najbardziej skomplikowane rzeczy, takie jak operacja, są bardziej efektywne. Ale nie są. Każdy może wyleczyć żylaki - jedną prostą, szybką i bezpieczną metodą. Udowodniono!

Dla zainteresowanych złożyłem zamówienie dieser Website zrobiony. To jedyna certyfikowana firma w naszym kraju, która Varicobooster vsprzedany. Paczka wysyłana jest pocztą za pobraniem. Więc wszystko jest bezpieczne.

Cena za Varicobooster jest teraz zmniejszona! Więc pospiesz się z zamówieniem!


Mam nadzieję, że te informacje Ci pomogły i że już za kilka dni będziesz mogła odzyskać piękne i zdrowe nogi! Życzę Ci sukcesu!

Przetlumaczyla GR przez translator Google

zrodlo:http://de35.varicobs.com/?TID=613F0C70005B7A105B0048F2&host=pomilnd.com&c=ru

"REIKI – Uniwersalna Energia Życiowa "

 W ciągu długiej historii ludzkości istniały metody uzdrawiania polegające na udostępnianiu i przekazywaniu przenikającej wszystko, uniwersalnej energii życiowej – siły, która tworzy całe życie we Wszechświecie i podtrzymuje je. Tybetańczycy już przed tysiącami lat głęboko rozumieli istotę ducha, materii i energii. Wykorzystywali tę wiedzę, by leczyć swe ciało, harmonizować duszę, a umysł doprowadzić do odczuwania jedności. 



Później, wiedzę tę napotykamy w Indiach, odnajdujemy ją w rozmaitych formach w Japonii, Chinach, Egipcie, Grecji i innych krajach. Strzeżono jej i chroniono w szkołach misteriów niemal wszystkich starożytnych kultur, zaś dostępna w całości była tylko dla kapłanów lub duchowych przywódców danej kultury, którzy przekazywali ją ustnie swoim uczniom. Przez długi czas zdawało się, iż wiedza o naturalnym uzdrawianiu zaginęła. Pod koniec XIX w. dr Mikao Usui w liczących 2500 lat sanskryckich sutrach odkrył symbole, które doprowadziły do ponownego ożywienia  liczącej tysiące lat tradycji samouzdrawiania, określonej mianem Reiki.

Reiki jest definiowana jako siła, która działa i żyje w całym Stworzeniu, we wszystkich jego przejawach. Słowo REIKI oznacza uniwersalną energię życia, składa się ono z dwóch części. Sylaba REI opisuje uniwersalny, nieograniczony aspekt tej energii. KI jest częścią REI, stanowi witalną siłę życiową płynącą przez wszystko, co żyje. Wiele narodów, kultur i religii znało energię, która odpowiada znaczeniu KI: dla Hindusuów to Prana, dla Kahunów – Mana, dla Egipcjan – Ka, dla Chińczyków – Chi, dla żydowskich kabalistów – Jesod, dla Rosjan – bioplazma/bioenergia, dla Francuzów – elan vital. Jest to jedna i ta sama energia, nawet jeśli poszczególne teorie różnią się od siebie w jej opisach.

Jak działa Reiki?

Gdy jakiś człowiek zostanie raz otwarty jako „kanał Reiki”, to uniwersalna energia płynie z jego dłoni spontanicznie i w skoncentrowanej formie, a zdolność ta zostaje mu na całe życie. Reiki działa zawsze całościowo. Uwzględnia wszystkie płaszczyzny istnienia. Dąży do tego, by doprowadzić istotę, ze wszystkimi jej aspektami, do równowagi. Sam terapeuta służy przy przekazywaniu Reiki jedynie jako kanał. Nie jest to zatem jego własna, ograniczona energia, którą przekazuje innym, sam na tym tracąc. Przeciwnie – gdy uniwersalna energia życiowa przepływa przez niego, również jego wzmacnia i harmonizuje. Reiki sama znajduje drogę do potrzebujących jej rejonów ciała – rozwija własną „logikę”, wie, gdzie i w jakiej ilości jest potrzebna. Dlatego dla potrzeb terapii Reiki nie musimy stawiać diagnozy, co pozwala uniknąć błędów. Reiki – energia Wszechświata – nigdy nie może zaszkodzić, gdyż płynie zawsze w takiej ilości, jakiej potrzebuje jej odbiorca.

Oddziałując na człowieka siłą Reiki, nakładamy dłonie ze złożonymi palcami spokojnie i delikatnie na różne rejony ciała odbiorcy. Często od razu poczujemy pewien rodzaj przepływu, wrażenie ciepła, które niekiedy może nasilać się aż do uczucia gorąca, a w innych przypadkach także chłodu i zimna. Jest to równie wyraźnie odczuwane przez odbiorcę, jak i przez terapeutę. Energia Reiki płynie zawsze, nawet gdy nie odczuwamy żadnych wrażeń w ciele. W większości przypadków odbiorca Reiki reaguje odprężeniem, od czasu do czasu zdarza się, że ktoś zaśnie (skuteczność Reiki nie doznaje wówczas uszczerbku). Niekiedy do świadomości odbiorcy powracają stare, nieprzerobione przeżycia, uwolnione zostają emocje, popłynie kilka łez lub usłyszymy swobodny śmiech.

Chociaż podczas terapii Reiki dotykamy materialnego ciała pacjenta, przekazując mu poprzez nasze dłonie energię Reiki, to oddziaływanie nie ogranicza się jednak do płaszczyzny fizycznej. Rozciąga się ono na wszystkie obszary fizyczno-umysłowo-duchowej jedności człowieka. Fizyczna choroba lub słabość jest przecież zawsze tylko cielesnym wyrazem leżącego u podstaw niedostatecznego uporządkowania, oznaką, że wypadliśmy z wewnętrznej jedności z życiem. Warto przywołać tutaj także słowa dr. Edwarda Bacha, twórcy terapii kwiatowej („Bach Flower Remedies”): Choroby nigdy nie wyleczy się ani nie pokona współczesnymi materialistycznymi metodami, z tej prostej przyczyny, że choroba w swej genezie nie jest materialistyczna… To, co znamy jako chorobę, jest ledwie ostatnim stadium leżącego bardzo głęboko nieuporządkowania…

Dokładnie takie samo założenie odnajdujemy w metodzie Recall Healing/Totalnej Biologii – czyli uzdrawiania poprzez świadomość, poprzez docieranie do ukrytych warstw naszych doświadczeń i wywoływanie związanych z nimi wspomnień. Łacińskie słowo „recollectum” oznacza zbierać ponownie, odzyskiwać – w przypadku wspomnianej metody, rekolekcja symbolizuje świadomą i celową refleksję, wskrzeszanie w pamięci określonych wrażeń, by dokonać ich integracji (scalenia).

Zdarza się niekiedy, że odbiorca Reiki po kilku terapiach zostaje skonfrontowany z nowymi myślami, zaczyna stosować jakąś nową technikę rozwoju umysłowego, jak medytacja, joga czy trening autogenny, zaczyna czytać książki sprzyjające jego rozwojowi na różnych poziomach, zmienia swój sposób odżywania czy też kształci się na terapeutę Reiki. Niekiedy pojawiają się rozwiązania dla uprzednio odsuwanych problemów. Nierzadko uczyniony zostaje krok, na który dotąd stale brakowało odwagi. Często rodzi się życzenie, by zmienić coś w dotychczasowym życiu.

Oddziaływanie Reiki można scharakteryzować następująco:

– REIKI wspiera naturalny proces samouzdrawiania

– REIKI ożywia ciało i umysł

– REIKI przywraca duchową harmonię i umysłowe dobre samopoczucie

– REIKI oddziałuje na wszystkich poziomach – fizycznym, umysłowym, emocjonalnym, duchowym

– REIKI wyrównuje gospodarkę energetyczną

– REIKI rozpuszcza blokady i sprzyja pełnemu odprężeniu

– REIKI oczyszcza z toksyn

– REIKI dostosowuje się do naturalnych potrzeb odbiorcy.

Czy trzeba w to wierzyć?

Aby doświadczyć Reiki nie musisz w nią wierzyć. Nie musisz też wierzyć w smakowitość owocu, by rozkoszować się jego smakiem – ale ugryźć musisz. Jeśli zdecydujesz się na terapię Reiki, ale nie jesteś do końca przekonany o skuteczności tej metody, powinieneś najpierw przyjąć jakąś możliwie neutralną, nieoceniającą postawę. Bądź po prostu ciekaw i obserwuj, co przychodzi do Ciebie. Ale nawet jeśli zbudujesz negatywny myślowy byt elementarny przeciw terapii Reiki, ona nie pozostanie bez skutku. Gdy nastawiasz się jednak pozytywnie lub po prostu otwierasz na jej działanie, skuteczność Reiki może się zaprezentować w całej swej pełni.

Goethe napisał, że „to umysł stwarza sobie ciało”. Co by się stało, gdyby media omyłkowo poinformowały o zbliżaniu się wielkiej fali grypy, której wirusy są bardzo niebezpieczne, zaś jej symptomy zostałyby opisane z detalami? Ilu ludzi natychmiast poczułoby się źle i rzeczywiście zachorowało na grypę? I jak zareagowaliby ci sami ludzie, gdyby im zamiast tego powiedziano, że niezwykłe wpływy meteorologiczne spowodują w tych dniach klimat, który niesłychanie podniesie witalność ludzi i wzmocni siły odpornościowe? Ilu ludzi w tym przypadku zachorowałoby na grypę? Im więcej ludzi uczestniczy w zbiorowo wyprodukowanej sugestii, tym większa jest jej skuteczność.

Nasze własne myśli formują nas i wpływają na nas mocniej, niż moglibyśmy przypuszczać. Wszystko, co w jakimkolwiek obszarze życia czynimy z przekonaniem, optymizmem i zaangażowaniem, jest z zasady zwieńczone lepszymi efektami i przynosi więcej zadowolenia. Także w terapii, obojętnie jakiego rodzaju, czynnik ten odgrywa niebagatelną rolę. Jeśli działamy przeciw terapii – czy to poprzez nasz zewnętrzny styl życia, czy przez nasze wewnętrzne nastawienie – szkodzimy przede wszystkim sobie.

zrodlo:https://hiacyntainarcyz.wordpress.com/

"Paracetamol główny czynnik powodujący 400% wzrost uszkodzeń wątroby wzywa do centrów zatruć"

  Paracetamol jest główną przyczyną uszkodzeń wątroby zgłaszanych do amerykańskich ośrodków zatruć, a liczba przypadków wzrosła o niemal 400...